Do bardzo niebezpiecznej sytuacji na drogach grodzieńszczyzny doszło w dniu 5-go września.
Około godziny drugiej w nocy, radiowóz milicji drogowej zasygnalizował kierowcy Volkswagenu potrzebę zatrzymania pojazdu, kierowca nieoczekiwanie prośbę funkcjonariuszy Państwowej Inspekcji Drogowej zignorował i podjął próbę ucieczki.
Zaczął się pościg, który trwał kilka minut. Następnie kierowca Volswagenu zatrzymał się, natomiast nie był nastawiony pokojowo i wykazał nieposłuszeństwo wobec funkcjonariuszy drogówki w trakcie zatrzymania. Jak później się okazało kierowca miał we krwi, aż 3 ppm alkoholu.
Przeraża jednak w tej całej sytuacji nawet nie to, że kierowca wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu, co oczywiście jest przestępstwem, lecz fakt tego, że w aucie się znajdowały jeszcze trzy osoby, w tym 6-letnia córka kierowcy. Na szczęście bezmyślny wybryk kierowcy nie skończył się tragicznie.