Audrius Valotka, dyrektor Państwowej Inspekcji Językowej Litwy, zamieścił wpis z przeprosinami za swoją skandaliczną wypowiedź na temat szkół z polskim językiem nauczania.

– Ubolewam z powodu pochopnych słów pod adresem polskich szkół i zapewniam, że nie odzwierciedlają one mojego stanowiska – napisał Valotka. Podkreślił, że choć jego podejście do ochrony języka litewskiego jest „surowe i konserwatywne”, nie oznacza to stygmatyzowania mniejszości narodowych.

Valotka odniósł się do fali krytyki po tym, jak w programie telewizyjnym 11 lipca stwierdził, że edukacja powinna być wyłącznie po litewsku, a szkoły polskie i rosyjskie należy zlikwidować. Mówił wtedy o „językowych gettach” i „getcie solecznickim”.

Te słowa po pewnym czasie spotkały się z reakcją polskiej dyplomacji. Grzegorz Poznański, tymczasowy chargé d’affaires RP w Wilnie, w liście do litewskiego ministra kultury określił wypowiedź urzędnika jako „nieakceptowalną” i „sprzeczną z międzynarodowym prawem oraz dwustronnymi umowami Litwy i Polski”.

Valotka zapewnił, że szkołom mniejszości narodowych nic nie grozi i zaprosił ich przedstawicieli do bezpośredniego dialogu.

Przeczytaj również: 

Skandaliczne słowa litewskiego urzędnika o polskiej mniejszości

Źródło: wb24.org, zw.lt

fot. vki.lrv.lt

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)