Ostatnio w polskich urzędach samorządowych przestano przyjmować niektóre białoruskie dokumenty bez apostille. Informacje o tym pojawiły się na białoruskich czatach na Telegramie, co odnotowała „Nasza Niwa”.

Chodzi przede wszystkim o akty urodzenia oraz małżeństwa wydane na Białorusi. Wcześniej takich wymogów nie było.

Urzędnicy, odmawiając przyjęcia dokumentów, powołują się na pismo polskiego MSWiA z 28 lipca 2025 r., skierowane do dyrektorów wydziałów spraw obywatelskich i podobnych jednostek w urzędach wojewódzkich.

Z dokumentu wynika, że zgodnie z informacją uzyskaną od konsula RP w Mińsku, na Białorusi wciąż w obiegu są akty stanu cywilnego wydane przez organy byłej BSRR lub ZSRR, o ile zawierają czytelne dane. Jeżeli takie dokumenty mają być używane poza granicami Białorusi, należy:
— uzyskać wtórny odpis aktu w urzędzie przechowującym odpowiednie księgi (wydawany jest on na nowym blankiecie);
— potwierdzić ten odpis apostille w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Białorusi.

Procedura ta jest możliwa tylko wtedy, gdy urząd lub archiwum dysponuje księgami z okresu BSRR lub ZSRR. Jeśli księgi zostały zniszczone albo znajdują się poza terytorium Białorusi, należy uzyskać stosowne zaświadczenie.

„Nasza Niwa” zaznacza, że z treści pisma nie wynika jednoznacznie, czy wymóg apostille dotyczy wszystkich białoruskich dokumentów, czy jedynie duplikatów zastępujących te wydane w czasach BSRR lub ZSRR.

Niektórzy Białorusini twierdzą, że w rozmowach telefonicznych polscy urzędnicy informują ich, iż od 30 lipca 2025 r. wszystkie dokumenty wydane na Białorusi będą przyjmowane wyłącznie z apostille Ministerstwa Spraw Zagranicznych Białorusi.

Warto dodać, że w pierwszych latach po uzyskaniu niepodległości Białoruś nadal wydawała akty urodzenia i małżeństwa na blankietach BSRR. Oznacza to, że osoby urodzone w latach 1991–1994 prawdopodobnie również będą musiały wymienić dokumenty na duplikaty.

Źródło: wb24.org/nashaniva.com

fot. pixabay

Wysyłam
Ocena czytelników
4 (1 vote)