Motocykliści II Rajdu Ponary-Katyń przybyli w sobotę, 30 sierpnia, do podmińskich Kuropat, by uczcić pamięć rodaków pomordowanych przez NKWD.
W poście na Facebooku tak opisali swoją wizytę:
“Była to chwila głębokiej zadumy i refleksji. Chcemy, aby pamięć o ofiarach Ponar, Katynia, Kuropat i wszystkich miejsc kaźni nigdy nie zgasła. To nie tylko hołd dla poległych – to także zobowiązanie wobec przyszłych pokoleń, by prawda historyczna była zawsze żywa”.
Motocykliści złożyli kwiaty i zapalili znicze przy pomnikach.
W masowych grobach w Kuropatach pod Mińskiem według różnych szacunków znajduje się od 10 do ponad 250 tysięcy ciał ludzi rozstrzelanych przez NKWD w latach 1937–1941. Niektóre przedmioty odnalezione w trakcie ekshumacji wskazywały, że część ofiar pochodziła z ziem należących przed wojną do II Rzeczypospolitej. W Kuropatach może zatem spoczywać 3872 polskich obywateli wymienianych na tzw. liście białoruskiej. Przypuszczalnie pochowano tu również Polaków ze Związku Sowieckiego, rozstrzelanych w ramach tzw. „operacji polskiej” NKWD w latach 1937-1938.
Wcześniej motocykliści odwiedzili Rosję, gdzie m.in. zorganizowali akcję pamięci na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje pod Twerem, miejscu spoczynku ponad sześciu tysięcy polskich żołnierzy rozstrzelanych w ZSRR w 1940 roku. Wkrótce potem otrzymali zakaz wjazdu do Rosji, a wobec nich sporządzono protokoły o rzekomym naruszeniu przepisów migracyjnych.
Rosyjska propaganda określiła ich mianem neonazistów, twierdząc, że „maszerowali ze swastykami i skandowali antyrosyjskie hasła”.
Przeczytaj również:
Rosja zakazała wjazdu polskim motocyklistom po upamiętnieniu ofiar Katynia
Kresowiak
