Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało wszystkich obywateli Polski przebywających na Białorusi do jak najszybszego opuszczenia tego kraju. Ostrzeżenie to jest reakcją na zatrzymanie Grzegorza Gawła, brata karmelity z Krakowa, którego białoruskie władze oskarżyły o szpiegostwo.

Rzecznik MSZ Paweł Wroński ocenił działania Mińska jako celową prowokację polityczną, której celem jest destabilizacja sytuacji w Polsce. Podkreślił, że Białoruś nie jest państwem demokratycznym ani przyjaznym Polsce, a Polacy mogą być tam narażeni na poważne niebezpieczeństwo. Resort zapewnił, że udzieli zakonnikowi wszelkiej możliwej pomocy, a jego sytuacja jest obecnie monitorowana przez służby dyplomatyczne.

To kolejny etap pogarszających się relacji między Warszawą a Mińskiem. Białoruskie MSZ wezwało polskiego dyplomatę, by złożyć oficjalny protest, oskarżając stronę polską o działania „naruszające zasady dobrosąsiedztwa”.

Sprawę skomentował też szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz, który stwierdził, że reżim Łukaszenki wykorzystuje zatrzymanych jako zakładników do realizacji własnych interesów, np. zniesienia sankcji czy otwarcia przejść granicznych.

Źródło: wb24.org/wiadomosci.wp.pl

fot. gov.pl

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)