93 lata temu, w 1932 roku, w katastrofie lotniczej zginęli porucznik Franciszek Żwirko – wybitny pilot wojskowy i sportowy rodem z Wileńszczyzny oraz inżynier Stanisław Wigura, zwycięzcy zawodów Challenge 1932. W ich pogrzebie na warszawskich Powązkach, z udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego i marszałka Józefa Piłsudskiego, wzięło udział 300 tys. osób.

Inżynier Stanisław Wigura, obok Stanisława Rogalskiego i Jerzego Drzewieckiego, był konstruktorem samolotów, jednym z założycieli wytwórni RWD (nazwa pochodzi od pierwszych liter nazwisk założycieli). Pierwszy skonstruowany przez zespół samolot RWD-1 powstał w 1928 r. Wtedy też, oceniając wysoko konstrukcje lotnicze młodych inżynierów, kontakt z wytwórnią RWD nawiązał instruktor pilotażu i pilot wojskowy por. Franciszek Żwirko.

Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura wspólne loty organizowali od roku 1929 r. Wtedy na samolocie RWD-2 przelecieli ok. 5 tys. km ciągu 42 godzin w locie okrężnym nad Europą na trasie Warszawa-Frankfurt-Paryż-Barcelona-Marsylia-Mediolan-Warszawa. Był to pierwszy tak daleki rajd samolotu turystycznego polskiej konstrukcji i produkcji. W 1930 r. zakwalifikowali się do prestiżowych zawodów Challenge Internationale des Avions de Tourisme. Z powodu awarii silnika polska załoga nie ukończyła tych zawodów.

Stanisław Wigura i Franciszek Żwirko (fot. wbh.wp.mil.pl)

Największy sukces polska załoga odniosła w kolejnej edycji międzynarodowych zawodów samolotów turystycznych Challenge, które odbyły się w dniach 12-28 sierpnia 1932 r. w Berlinie. Pilot Franciszek Żwirko i mechanik Stanisław Wigura wystartowali na samolocie RWD-6, który został skonstruowany i zbudowany specjalnie pod kątem startu w zawodach. Z wynikiem 461 punktów pokonali załogi 43. z Niemiec, Francji, Włoch, Polski, Szwajcarii i Czechosłowacji. Była to nie tylko zasługa pilota, ale także polskich konstruktorów, który zaprojektowali samolot o wysokich walorach technicznych. Samolot polskiej konstrukcji nie ustępował bowiem technicznie samolotom renomowanych europejskich firm lotniczych, a wielu aspektach je przewyższał. Zwycięstwo to uznawane jest za punkt zwrotny w historii polskiego lotnictwa sportowego, które dzięki niemu zyskało powszechne uznanie na świecie. Na pamiątkę ich zwycięstwa w Challengu w Berlinie, 28 sierpnia jest Świętem Lotnictwa Polskiego.

W niedzielę 11 września 1932 r. polscy lotnicy udali się na zlot do Pragi. Podczas silnego wiatru piloci postanowili zawrócić samolot, ale lekka konstrukcja nie wytrzymała naporu wiatru. W wyniku działania na sił skrętnych, nieznanych ówczesnym konstruktorom, samolot stracił skrzydła. Spadł w Cierliku Dolnym w Czechosłowacji, a załoga poniosła śmierć na miejscu. Władze czechosłowackie z honorami przekazały ciała polskich bohaterów stronie polskiej na moście w Cieszynie.

Jedno ze skrzydeł samolotu RWD-6, którym Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura lecieli na meeting lotniczy do Pragi (fot. NAC)

Śmierć polskich lotników nie poszła na marne. Inżynierowie wzmocnili konstrukcję maszyn RWD, zmiany jakie wtedy wprowadzono stały się pewnego rodzaju standardem budowy samolotów.

Grób Żwirki i Wigury na warszawskich Powązkach (fot. Hubert Śmietanka/wikimedia commons)

Za osiągnięcia w dziedzinie polskiego lotnictwa Franciszek Żwirko otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (pośmiertnie) oraz Złoty i Srebrny Krzyż Zasługi. Prezydent Mościcki Stanisław Wigura był odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Złotym Krzyżem Zasługi.

Źródło: IPN

Zdj. główne: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)