Polska w nocy z 11 na 12 września zamknęła drogowe i kolejowe przejścia graniczne z Białorusią. Kilka minut po północy funkcjonariusze Straży Granicznej rozciągnęli drut kolczasty i ustawili zapory na dojeździe do przejścia w Terespolu.
Na moście nad Bugiem utknęło kilka pojazdów, w tym autobusy i samochód osobowy, które po kontroli białoruskiej nie zostały przyjęte przez polskie służby i wróciły na stronę białoruską.
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński zapowiedział, że ruch graniczny zostanie przywrócony dopiero wtedy, gdy bezpieczeństwo Polaków będzie w pełni zagwarantowane, ale nie wskazał konkretnej daty.
Dodał, że właściwe resorty przygotują ocenę strat, jakie poniesie biznes w wyniku zamknięcia granicy.
— Na podstawie tego, jakie będą te straty, na podstawie tego, jak długo potrwa zamknięcie granicy, będziemy podejmować decyzje o ewentualnym wsparciu poszczególnych sektorów gospodarki — powiedział Kierwiński.
Zamknięcie granicy powiązano z manewrami wojskowymi „Zapad-2025”, które odbywają się od 12 do 16 września.
Źródło: wb24.org/tvn24.pl
fot. Polsat News
