Po uwolnieniu przez reżim w Mińsku 52 więźniów politycznych, w tym trzech obywateli RP i ośmiu dziennikarzy Biełsatu, premier Donald Tusk przypomniał, że priorytetem Polski pozostaje sprawa Andrzeja Poczobuta.
– Wszyscy wiedzą, że Andrzej Poczobut jest pierwszy na liście naszych oczekiwań. Nie wykluczam, że to jest powód, dla którego nie chcą go wypuścić – powiedział premier.
Szef polskiego rządu zaznaczył, że każde uwolnienie obywateli Polski z białoruskich więzień, zwłaszcza skazanych z przyczyn politycznych, jest powodem do satysfakcji, choć – jak zaznaczył – efekty rozmów z Mińskiem wciąż są „dalece niewystarczające”.
– To jedno z moich politycznych i osobistych marzeń, abyśmy doczekali chwili, kiedy będzie wolny – powiedział Tusk, zaznaczając jednak, że nie może podać żadnych gwarancji co do terminu.
Do uwolnienia więźniów doszło po spotkaniu wysłannika Donalda Trumpa, Johna Coale’a, z Aleksandrem Łukaszenką. Reżim białoruski podał, że decyzję podjęto na prośbę amerykańskich i europejskich przywódców.
Źródło: wb24.org/PAP
