Polscy sportowcy mają za sobą wyjątkowy tydzień, który na trwałe zapisze się w historii. Na mistrzostwach świata w boksie w Liverpoolu biało-czerwoni zdobyli dwa medale, a Bartosz Zmarzlik po raz kolejny potwierdził swoją dominację na żużlowych torach.
Największe powody do dumy dała kibicom Agata Kaczmarska, która w kategorii +80 kg sięgnęła po złoty medal. W finałowej walce Polka pokonała na punkty 3:2 reprezentantkę Indii, Nupur Nupur. – To spełnienie marzeń. Wierzyłam w siebie do końca i jestem dumna, że mogłam zdobyć ten medal dla Polski – mówiła wzruszona Kaczmarska tuż po walce. To dopiero trzeci złoty krążek w historii polskiego boksu na mistrzostwach świata – wcześniej triumfowali Henryk Średnicki (1978) i Karolina Michalczuk (2008).
Do medalowego dorobku dołożyła się także Julia Szeremeta, która w kategorii 57 kg wywalczyła srebro. Polka przegrała w finale z Hinduską Jaismine Jaismine 1:4. Wciąż o złoto walczy Aneta Rygielska – w niedzielnym finale zmierzy się z Brazylijką Rebecą de Limą Santos.
Na żużlowych torach błyszczał natomiast Bartosz Zmarzlik. Polak zapewnił sobie szósty tytuł mistrza świata, w tym czwarty z rzędu. W finałowej rundzie Grand Prix w duńskim Vojens zajął drugie miejsce, ale utrzymał minimalną przewagę nad Australijczykiem Bradym Kurtzem i ostatecznie triumfował w klasyfikacji generalnej.
30-letni Zmarzlik dołączył do legend speedwaya – Ivana Maugera i Tony’ego Rickardssona – stając się trzecim zawodnikiem w historii z sześcioma mistrzowskimi tytułami.
Źródło: wb24.org/wilno.tvp.pl
fot. wp.pl
