Polski obywatel, 27-letni brat karmelita z Krakowa, Grzegorz Gaweł, został uznany za więźnia politycznego przez białoruskich obrońców praw człowieka – poinformowała we wtorek organizacja „Wiasna”.
4 września białoruskie media podały informację o zatrzymaniu brata Grzegorza w mieście Lepel na północy Białorusi. Postawiono mu zarzut szpiegostwa, związany z rzekomym gromadzeniem informacji o planowanych rosyjsko-białoruskich ćwiczeniach wojskowych „Zapad-2025”.
Dzień później białoruskie ministerstwo spraw zagranicznych przekazało charge d’affaires ambasady Polski „zdecydowany protest w związku z dopuszczeniem się szpiegostwa” przez zakonnika.
Organizacje praw człowieka, w tym „Wiasna” i białoruski PEN Club, zaapelowały o rewizję wyroków i decyzji o aresztowaniu 15 osób, uznanych ostatnio za więźniów politycznych, w tym Gawła, oraz ich natychmiastowe zwolnienie. Obecnie liczba więźniów politycznych na Białorusi według „Wiasny” wynosi 1193.
Dzień po zatrzymaniu zakonnika Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych, poinformował, że charge d’affaires ambasady Polski w Mińsku rozmawiał w jego sprawie z przedstawicielami białoruskich władz. Siemoniak ocenił, że zatrzymanie Gawła to „akcja reżimu Łukaszenki”.
– Nie mamy wątpliwości, że to jest po prostu prowokacja, kolejna. To jest branie zakładników z ciężkim oskarżeniem. Polskie służby specjalne nie mają nic wspólnego z tą osobą – zapewnił. Dodał, że ta sytuacja „wpisuje w cały ciąg wrogich działań Białorusi wobec Polski”.
Przeczytaj również:
Kolejny polski duchowny zatrzymany na Białorusi. Postawiono mu zarzut szpiegostwa
Źródło: wb24.org/PAP
