28 września 2008 r. w białostockim Sanktuarium Miłosierdzia Bożego Sługa Boży ks. Michał Sopoćko został ogłoszony błogosławionym. Urodzony na terenach dzisiejszej Białorusi kapłan był spowiednikiem i kierownikiem duchowym św. siostry Faustyny. To właśnie na jego polecenie powstał „Dzienniczek” – wyjątkowe dzieło mistyki katolickiej, chętnie czytane przez wiernych na całym świecie.
Beatyfikacji przewodniczył abp Angelo Amato, a homilię wygłosił kardynał Stanisław Dziwisz. W uroczystości uczestniczyli m.in. prymas Polski kardynał Józef Glemp, prezydent RP Lech Kaczyński oraz ostatni Prezydent RP na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Beatyfikacja ks. Michała Sopoćki (fot. Wojciech Oksztol/Wojciech Wojtkielewicz/poranny.pl)
Ks. Michał Sopoćko pochodził z terenów dzisiejszej Białorusi, ale gdy się urodził 1 listopada 1888 r. w miejscowości Juszewczyzna nazywanej też Nowosadami, w połowie drogi między Wilnem a Mińskiem, była tam jeszcze Polska. Od dzieciństwa marzył o kapłaństwie. Na przeszkodzie stała ogromna bieda, w jakiej żyła jego rodzina. Mimo niedostatku rodzice zadbali o wykształcenie dzieci. Byli to ludzie cechujący się głęboką pobożnością, którzy całą rodziną, w każda niedzielę, wozem konnym dojeżdżali na nabożeństwa do odległego o 18 km kościoła parafialnego. Po ukończeniu szkoły miejskiej w Oszmianie, w 1910 r. Sopoćko rozpoczął czteroletnie studia w seminarium duchownym w Wilnie. Naukę mógł kontynuować dzięki zapomodze przyznanej mu przez rektora. Był tak ubogi, że buty na święcenie pożyczył od kolegi.

Dawny folwark Juszewszczyzna (obecnie wieś Nowosady w rejonie wołożyńskim) należał do parafii w Zabrzeziu, oddalonym 18 km. Tam też bł. ks. Michał został ochrzczony (fot. zgromadzenie.faustyna.org)
Po święceniach został skierowany do swojej pierwszej parafii w miejscowości Taboryszki, gdzie z oddaniem pracował cztery lata. W 1918 r. wyjechał do Warszawy, by studiować teologię moralną na Uniwersytecie Warszawskim. Studia zakończył pracą magisterską w 1923 r., a w 1926 r. obronił tam doktorat. W latach 1922-1924 studiował również w Wyższym Instytucie Pedagogicznym. Od 1919 r. był także kapelanem wojskowym. W 1924 r. powrócił do rodzimej diecezji, pozostając nadal w duszpasterstwie wojskowym. W 1927 r. został ojcem duchownym w seminarium w Wilnie. Rok później otrzymał stanowisko zastępcy profesora na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie oraz wykładowcy w Seminarium Duchownym.

Ks. Sopoćko wśród studentów Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, 1929 r. (fot. brothersofmercifuljesus.org)
Od 1932 r. był spowiednikiem zakonnic ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W taki właśnie sposób poznał Faustynę Kowalską. Gdy zobaczył ją pierwszy raz, ona twierdziła, że go zna, bo widziała go w swoich wizjach. Zwróciła się do niego z prośbą o pomoc. Powiedziała mu też, że otrzymała specjalne zadanie: namalowania obrazu z Panem Jezusem Miłosiernym, ale zupełnie nie miała talentu malarskiego. Pan Jezus zapewnił ją, że nie kto inny, a ks. Michał Sopoćko jej w tym pomoże. Ks. Sopoćko nie od razu uwierzył Faustynie. Wysłał ją najpierw do psychiatry na badania. A gdy się okazało, że jest zdrowa na umyśle, a poza tym porusza sprawy, których sama nie zdołała by wymyśleć, bo nie miała wykształcenia teologicznego – zaczął z nią współpracować. Tak się złożyło, że sąsiadem ks. Sopoćki był malarz Eugeniusz Kazimirowski. To jego właśnie ks. Sopoćko – poprosił o namalowanie obrazu według widzeń S. Faustyny. Malarz potrzebował modela. Został nim ks. Sopoćko. Godzinami stał z podniesioną prawą ręką, a lewą trzymał na sercu. Ten oryginalny obraz wisi do dziś w kościele Miłosierdzia Bożego w Wilnie. I mówi się, że Pan Jezus na tym portrecie ma twarz i ręce ks. Sopoćki.

Ks. Michał Sopoćko (fot. wikipedia.org)
Ks. Sopocko już w 1937 r., czyli przed II wojną światową wydrukował pierwsze obrazki. Doradził też siostrze Faustynie, żeby zaczęła pisać „Dziennik”. W ostatnim swoim liście do ks. Sopocki, na parę miesięcy przed śmiercią Faustyna pisała: „Ciekawam co u Kochanego Ojca słychać? Jak zdrowie, czy się poprawiło? Prosiłam Boga aby raczył Ojca zachować na długie lata przy dobrym zdrowiu, bo potrzeba tego, dla głoszenia Bożego Miłosierdzia”.

Siostra Faustyna i ks. Michał Sopoćko – artysta nieznany
S. Faustyna Kowalska zmarła w 1938 r., a rok później wybuchła II wojna światowa. Niemcy aresztowali wszystkich profesorów Uniwersytetu Wileńskiego. Na szczęście księdza Sopoćki nie było wtedy w domu. Aby uniknąć aresztowania, ukrywał się w okolicach Wilna. Od 1944 r., gdy Seminarium Duchowne w Wilnie wznowiło działalność, wykładał w nim aż do jego zamknięcia przez władze radzieckie.

Profesor Seminarium Duchownego w Białymstoku (fot. faustyna.pl)
Po wojnie Wilno przestało być polskim miastem, przeszło w ręce sowieckie, dlatego ks. Sopoćko w 1947 r. opuścił Wilno na zawsze i przeniósł się do Białegostoku. Tutaj swoje życia poświęcił propagowaniu idei Bożego Miłosierdzia. W białostockim seminarium wykładał pedagogikę, katechetykę, homiletykę, teologię pastoralną i ascetyczną. Uczył też języków łacińskiego i rosyjskiego. Prowadził również intensywną akcję trzeźwościową w ramach Społecznego Komitetu Przeciwalkoholowego. W latach pięćdziesiątych zorganizował szereg kursów katechetycznych dla sióstr zakonnych i osób świeckich, a także wykłady otwarte o tematyce religijnej przy parafii farnej w Białymstoku.

Tablica pamiątkowa ku czci ks. Michała Sopoćki w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie (fot. wikipedia.org)
W 1962 r. przeszedł na emeryturę, ale do końca życia pracował naukowo i publikował. Zmarł w domu Sióstr Misjonarek przy ul. Poleskiej – 15 lutego 1975 r., w wieku osiemdziesięciu siedmiu lat w opinii świętości, w dzień wspomnienia świętego Faustyna, patrona siostry Faustyny Kowalskiej. Został pochowany na cmentarzu w Białymstoku. 30 listopada 1988 r. dokonano ekshumacji i przeniesiono jego szczątki do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku, na osiedlu „Białostoczek”, gdzie spoczywają do dziś.
Źródło: kalendarzrolnikow.pl
Grafika: pch24.pl
