Na przejścia graniczne z Polską, po ich ponownym otwarciu, wrócili funkcjonariusze KGB. Wznowili oni przesłuchiwanie podróżnych — informują użytkownicy przygranicznych czatów, na co zwróciło uwagę BGmedia.
Przejścia „Brzostowica — Bobrowniki” oraz „Bruzgi — Kuźnica” otwarto w nocy 17 listopada po kilkuletniej przerwie.
Jeden z użytkowników czatu opisał wczoraj, jak przebiegało przekroczenie granicy na przejściu „Bruzgi”. Jak relacjonował, funkcjonariusze przeprowadzili przesłuchanie, a następnie kagebiści zabrali pasażerkę:
„Na granicy Białorusi jacyś stażyści. Pół godziny sprawdzali mój paszport (Hiszpania). Przez godzinę sprawdzali paszport pasażerki (Białoruś). Potem wezwali ją na przesłuchanie. Przejazd przez stronę białoruską trwa u nas już dwie godziny, a wciąż nie przeszliśmy procedur celnych. Wszystko przebiega bardzo wolno.
Ogólnie jest strasznie. Paszport pasażerki sprawdzali godzinę, całą godzinę. Zabrało ją KGB, została na granicy. Mnie wysłali na rentgen, a potem puścili, o 05:00. W rezultacie przekraczałem granicę 11 godzin, a pasażerka do tej pory jej nie przeszła”.
Źródło: wb24.org/bgmedia
fot. tut.by
