W Warszawie odbył się pogrzeb płk. Zbigniewa Rylskiego „Brzozy”, ostatniego żołnierza legendarnego batalionu „Parasol” i ostatniego obrońcy Pałacyku Michla, urodzonego w Lidzie na dawnej Nowogródczyźnie. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył biskup polowy WP Wiesław Lechowicz. Bohater spoczął na stołecznym Cmentarzu Bródnowskim.
W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, Wojska Polskiego, kombatanci oraz mieszkańcy stolicy. Przy trumnie wartę pełnili żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, Jednostki Wojskowej Komandosów oraz Straży Miejskiej m.st. Warszawy. Zmarły został pośmiertnie awansowany na stopień pułkownika, a na trumnę założono wstęgę Krzyża Orderu Virtuti Militari.
Prezydent Karol Nawrocki w liście odczytanym przez ministra Wojciecha Kolarskiego wyraził głęboki żal z powodu śmierci powstańca, nazywając go ofiarą komunistycznych represji, którego „nie złamały ani liczne odniesione rany, ani uwięzienie, ani szykany ze strony funkcjonariuszy czerwonego reżimu”. Przypomniał jego bohaterską drogę życiową.
Prezydent zapewnił, że państwo polskie oddaje mu najwyższy hołd: „Panie Pułkowniku, Polska żegna Pana z najwyższymi honorami… Ojczyzna nigdy o Panu nie zapomni”, a jego czyny i postawa pozostaną inspiracją dla przyszłych pokoleń żołnierzy i obywateli.
W poruszającym wystąpieniu wnuczka Zmarłego dziękowała w imieniu rodziny wszystkim, którzy towarzyszyli jej dziadkowi w ostatnich latach i w czasie choroby. – 7 listopada Polska straciła syna, wojsko swojego bohatera, a my – ojca, dziadka i pradziadka, przyjaciela, nauczyciela i opowiadacza rodzinnych historii – powiedziała.