Premier Litwy Inga Ruginienė zareagowała na fakt, że w ciągu ostatniej doby lotnisko w Wilnie dwukrotnie wstrzymało pracę z powodu zagrożenia związanego z balonami przemytniczymi. Oświadczyła, że Litwa może ponownie zamknąć granicę z Białorusią. Kwestia ta będzie omawiana na posiedzeniu komisji ds. bezpieczeństwa narodowego.

„Otwierając granicę, przekonaliśmy się, że mieliśmy rację: to atak hybrydowy. Ze strony Białorusi obserwujemy działania niezgodne z prawem, kiedy nasze ciężarówki są zatrzymywane, a ich granica pozostaje zamknięta” — przekazało LRT słowa szefowej litewskiego rządu.

Według niej posiedzenie komisji ds. bezpieczeństwa narodowego odbędzie się jeszcze w tym tygodniu. „W tej chwili nasi dyplomaci działają różnymi kanałami i współpracują z naszymi sojusznikami. /…/ Nasze instytucje i służby pracują każdej nocy, ale chciałabym, aby policja podjęła więcej działań” — dodała Ruginienė.

Podkreśliła, że po otwarciu granicy ze strony Białorusi można było zaobserwować pozytywne sygnały. Jednak obecnie sytuacja się zmienia, dlatego Litwa, według premier, ma „prawo i możliwości, by rozważyć inne, najbardziej rygorystyczne środki”.

Źródło: wb24.org/lrt.lt

fot. BelTA

Wysyłam
Ocena czytelników
5 (1 vote)