Administracja Donalda Trumpa i reżim Łukaszenki rozmawiają o możliwym uwolnieniu w najbliższym czasie co najmniej stu więźniów politycznych. Poinformowała o tym agencja Reuters, powołując się na trzy źródła zaznajomione z sytuacją.

Według ustaleń, strona amerykańska planuje doprowadzić do ich zwolnienia w ramach jednej, wspólnej umowy. Kluczową postacią po stronie USA w tych negocjacjach jest John Cole, którego Trump niedawno mianował specjalnym przedstawicielem ds. Białorusi.

Na razie nie wiadomo, którzy konkretnie więźniowie mogliby zostać uwolnieni ani kiedy dokładnie miałoby to nastąpić. Biały Dom odmówił komentarza, a ambasada Białorusi w Waszyngtonie nie odpowiedziała na pytania Reutersa.

Wcześniej dobre informacje dotyczące więźniów politycznych w nadchodzących tygodniach zapowiadała Swiatłana Cichanouska.

W komentarzu dla Reutersa niektórzy urzędnicy USA przyznali, że kontakty administracji prezydenta Stanów Zjednoczonych z reżimem Łukaszenki są częścią długoterminowej, szerszej strategii mającej na celu stopniowe wyprowadzanie Mińska z geopolitycznej orbity Moskwy, nawet jeśli tylko w niewielkim stopniu. Nawet drobne zbliżenie reżimu Łukaszenki do Zachodu jest tam postrzegane jako strategiczne zwycięstwo.

fot. BNS

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)