Dziś przed ambasadą Litwy w Warszawie odbył się protest w obronie polskich szkół na Wileńszczyźnie. Demonstrację zorganizowały Młodzież Wszechpolska, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oraz Ruch Narodowy. Uczestnicy domagali się reakcji MSZ RP na decyzję litewskich władz o likwidacji kolejnej polskiej szkoły.
„Dzisiaj wzywamy ministra spraw zagranicznych do tego, aby spotkał się, aby wezwał ambasadora Litwy na rozmowę, aby przedstawił jasno stanowisko Polski co do tego, jak Polska postrzega tę sytuację od wielu lat i przedstawił konkretne żądania zaprzestania tych działań” – mówił podczas konferencji prasowej Bartosz Malewski, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.
„To pierwszy krok na drodze do nagłośnienia i wywarcia nacisku na polską dyplomację. Ruszamy również z petycją do polskiego MSZ. Powiem krótko – wszystko w naszych rękach. Polska oświata na Wileńszczyźnie przetrwała Hitlera, przetrwała Stalina i mam nadzieję, że dzięki nam przetrwa zakusy litewskiego rządu” – podkreślał z kolei Marcin Osowski, prezes Młodzieży Wszechpolskiej.
Protest był reakcją na ostateczne orzeczenie litewskiego sądu administracyjnego, który zatwierdził decyzję o likwidacji Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu jako samodzielnej placówki. Po ponad trzech latach batalii prawnej rodziców szkoła zostanie przekształcona w filię Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza, a najstarsze klasy już od przyszłego roku przeniesione zostaną do Landwarowa. Rodzice alarmują, że dla części uczniów oznaczać to będzie nawet półtoragodzinne dojazdy i pogorszenie warunków nauki. Obawiają się też, że degradacja do statusu filii jest wstępem do całkowitej likwidacji – jak w przypadkach szkół w Świętnikach i Międzyrzeczu.
To kolejna polska placówka zamykana w rejonie trockim. Wcześniej w tym roku władze zlikwidowały tam Szkołę Podstawową im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach, mimo protestów miejscowej społeczności polskiej. Rejon trocki charakteryzuje się dużą liczbą mieszkańców polskiego pochodzenia – Polacy stanowią tam ponad 27 procent ludności.
Na Litwie żyje niemal 200 tysięcy autochtonicznych Polaków, a obecnie działa 63 szkoły z polskim językiem nauczania. Społeczność polska podkreśla, że ich zachowanie ma kluczowe znaczenie dla utrzymania tożsamości narodowej na Wileńszczyźnie. Protest w Warszawie ma być pierwszym krokiem w szerszej kampanii mającej zwrócić uwagę polskiej dyplomacji i opinii publicznej na tę kwestię.
Źródło: wb24.org/kresy.pl
fot. facebook.com/Wszechpolacy1922
