W niedzielę mieszkańcy Białegostoku ponownie zamanifestowali solidarność z Andrzejem Poczobutem – liderem Polaków na Białorusi – oraz innymi więźniami politycznymi przetrzymywanymi przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Jak co miesiąc, akcja odbyła się przed pomnikiem bł. ks. Jerzego Popiełuszki, gdzie znajduje się instalacja z portretem Poczobuta.
Uczestnicy manifestacji, w tym przedstawiciele białoruskiej opozycji i polscy działacze na uchodźstwie, domagali się uwolnienia wszystkich więźniów politycznych. – Kiedy zaczynaliśmy te spotkania kilka lat temu, nikt nie przypuszczał, że będą trwały tak długo – mówił wiceprezes ZPB Marek Zaniewski. Podkreślił, że mimo upływu lat represje na Białorusi wciąż trwają.
Andrzej Poczobut przebywa w więzieniu od marca 2021 roku. W maju 2023 roku został skazany na osiem lat kolonii karnej w Nowopołocku pod zarzutem „wzniecania nienawiści” i działań na szkodę państwa białoruskiego.
Zaniewski zaznaczył, że choć część więźniów politycznych zaczyna opuszczać więzienia, nie są to prawdziwe uwolnienia, lecz wymuszone emigracje. – To lepsze niż więzienie, ale nadal forma represji – ocenił.



13 grudnia władze Białorusi zwolniły 123 więźniów politycznych, w tym noblistę Alesia Bialackiego, jednak wśród nich nie było Poczobuta. Uczestnicy akcji uznali te działania za „handel ludźmi” prowadzony przez reżim.
16 grudnia w Strasburgu córka Andrzeja Poczobuta odebrała w jego imieniu Nagrodę Sacharowa za Wolność Myśli 2025 – najwyższe wyróżnienie UE w dziedzinie praw człowieka.
Przeczytaj również:
„Opresja nie zwycięży”. Poczobut nagrodzony w Parlamencie Europejskim za walkę o wolność myśli
fot. racyja.com
