Nocą z 19 na 20 stycznia niebo nad Białorusią rozbłysło kolorami. Zorza polarna była widoczna niemal w całym kraju.

Przy bezchmurnej pogodzie widowisko wyglądało szczególnie imponująco – nagrania i zdjęcia rozeszły się po mediach społecznościowych w ciągu kilku minut.

Tak wyglądała zorza w Mińsku i okolicach.

fot. kanał Telegram „Nadvorie”

facebook.com/Viktar.Malyshchyts

facebook.com/Viktar.Malyshchyts

Przyczyną tego rzadkiego zjawiska była wysoka aktywność słoneczna. Na tle potężnej burzy radiacyjnej zorza zeszła znacznie dalej na południe niż zwykle.

Ujęcia ze Słucka:

fot. kanał Telegram „Nadvorie”

W Laboratorium Astronomii Słonecznej Instytutu Badań Kosmicznych Rosyjskiej Akademii Nauk (IKI RAN) poinformowano, że strumień protonów słonecznych w przestrzeni okołozieemskiej osiągnął 37 000 cząstek na centymetr kwadratowy na sekundę. Jest to maksymalna wartość odnotowana w XXI wieku. Dla porównania, absolutny rekord – około 40 000 cząstek – został zarejestrowany jeszcze w ubiegłym stuleciu.

Niebo nad Naroczą:

fot. kanał Telegram „Nadvorie”

Ujęcia z Grodna:

fot. belta.by

fot. kanał Telegram „Nadvorie”

Zorza polarna, na półkuli północnej znana jako Aurora borealis, a na południowej jako Aurora australis, to zjawisko świetlne obserwowane głównie w pobliżu biegunów magnetycznych Ziemi.

Powstaje, gdy poruszające się z prędkością około 400–450 km/s cząstki wiatru słonecznego zderzają się z gazami ziemskiej atmosfery, uwalniając energię widoczną jako promieniowanie elektromagnetyczne.

Zorza może przybierać różne barwy – od zieleni i niebieskiego po purpurę, czerwień, żółć, a nawet biel. Zdjęcia wykonane w nocy z poniedziałku na wtorek w całym kraju pokazują pełną paletę tych kolorów.

Oprac. na podst. smartpress.by, interia.pl

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)