Polska — zdaniem szefa łukaszenkowskiego MSZ — „prowadzi pragmatyczną politykę, w której nie może sobie pozwolić na „białe plamy”. Utrzymywanie relacji z białoruską opozycją określił jako „drogę donikąd” i wyraził nadzieję na powrót „do współpracy handlowo-gospodarczej oraz kontaktów międzyludzkich z Białorusią”.

„Jeśli mam być szczery, najbardziej liczę na to, że najszybciej zostanie odbudowana współpraca właśnie z Polską. To kraj, który widzi siebie jako realnego lidera regionalnego i robi wszystko, aby nim zostać — prowadzi pragmatyczną politykę, w której nie może dopuścić do białych plam. Droga z naszymi “zbiegami” (red. – pogardliwe określenie używane wobec oponentów reżimu) to droga donikąd. Myślę, że oni to zrozumieją, postawią kreskę pod tą historią i zaczną budować współpracę w interesie narodów po obu stronach granicy, wracając do współpracy handlowo-gospodarczej oraz kontaktów międzyludzkich z Białorusią” — powiedział Maksym Ryżenkow.

Natomiast Litwa, zdaniem ministra, to kraj, w którym politycy nie zamierzają myśleć o własnym narodzie.

„Swoje stanowiska zawdzięczają nie narodowi litewskiemu, lecz brukselskim albo waszyngtońskim mocodawcom. I będą robić wszystko, co im stamtąd każą. To czyni ich nieprzewidywalnymi. Trudno pracować z partnerem, który budzi się z bólem głowy, a zasypia z bólem zęba, przez co zmienia mu się nastrój. A gdy otworzy się okno możliwości wznowienia współpracy, trzeba będzie kilka razy się zastanowić, na ile je otwierać i czy w ogóle je otwierać” — powiedział Maksym Ryżenkow.

Przeczytaj również:

Białoruski MSZ o rozmowach z Polską: “Jest wiele do przedyskutowania”

Szef KGB mówi o dialogu z Warszawą. Rzecznik polskich służb: „Nic mi o tym nie wiadomo”

Warszawa nie zaprotestuje w sprawie przejęcia siedziby Polskiej Macierzy Szkolnej

Polityczna gra wokół Poczobuta. Czy to początek odwilży na linii Warszawa-Mińsk?

Źródło: wb24.org/nashaniva.com

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)