Państwowa Komisja Językowa Litwy domaga się zdjęcia tabliczki z polską nazwą wsi Posolcz w rejonie solecznickim, gdzie Polacy stanowią ok. 80 proc. mieszkańców.

Przewodniczący komisji Audrius Valotka wyjaśnia, że zgodnie z litewskim prawem nazwy miejscowości w przestrzeni publicznej mogą być podawane wyłącznie w języku państwowym, a napisy w języku mniejszości mogą znajdować się tylko na prywatnych posesjach.

Mieszkańcy Posolcza cieszą się jednak z polskiej tabliczki. W rejonie solecznickim i wileńskim jest kilka podobnych napisów – m.in. w Gierwiszkach, Koniuchach, Orzełówce i Bieliszkach – które powstają zazwyczaj z prywatnej inicjatywy mieszkańców.

Valotka podkreśla, że niezależnie od tego, kto umieścił napis – prywatnie czy władze lokalne – jego obecność w przestrzeni publicznej jest naruszeniem prawa. W przypadku odmowy usunięcia tabliczki sprawa może trafić do sądu. Samorząd rejonu solecznickiego na razie nie odniósł się do sprawy.

Państwowa Komisja Językowa była wcześniej krytykowana za skandaliczne wypowiedzi Valotki dotyczące polskich i rosyjskich szkół. Jesienią 2025 r. urzędnik otrzymał naganę za stwierdzenia, że nauczanie w szkołach powinno odbywać się wyłącznie po litewsku i że szkoły mniejszościowe tworzą „getta językowe”. Słowa te wywołały reakcję Związku Polaków na Litwie oraz ambasady RP w Wilnie. Valotka później przeprosił i zaprosił mniejszości do dialogu.

Przeczytaj również: 

Skandaliczne słowa litewskiego urzędnika o polskiej mniejszości

Szef litewskiej Inspekcji Językowej przeprasza za słowa o polskich szkołach

 

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)