W malowniczych Ignatyczach, zaledwie 15 km od Mińska, odrodziła się historyczna perła – niegdyś rezydencja Radziwiłłów, później Jelskich. Miejsce to zachwyca nie tylko architekturą, ale i unikalną przyrodą. Wśród zieleni wyróżnia się majestatyczny, niemal 200-letni modrzew – żywy świadek dawnych czasów.
Od początku XX wieku majątek popadł w ruinę. Zniszczony budynek, zalane piwnice i rozpadające się wnętrza – tak wyglądało to miejsce jeszcze kilkanaście lat temu. Właśnie wtedy trafił tu biznesmen Oleg Skrobow. Szukał warsztatu samochodowego, ale zamiast tego znalazł historyczną perłę, którą postanowił ocalić.

Majątek w Ignatyczach na fotografii Jana Bułhaka (źródło: artbazaar.blogspot.com)

Dawny ogród w Ignatyczach na fotografii Jana Bułhaka (źródło: artbazaar.blogspot.com)
Przez ponad dekadę zainwestował setki tysięcy rubli i – w dużej mierze własnymi siłami – odtworzył dawny charakter rezydencji. Odnowiono podłogi, wymieniono okna, ręcznie oczyszczono drewniane ramy i drzwi. Podczas prac odkryto fundament starego kominka, który dzięki pomocy zduna został przywrócony do życia.


Odnowiony majątek w Ignatyczach (fot. ignatichi.com)


Dziś Ignatycze to nie tylko odrestaurowana rezydencja. Na terenie majątku działa także łaźnia i dom gościnny. Można tu przenocować, spróbować potraw według dawnych receptur, a nawet poznać techniki parowania znane już w XVI wieku.
