Nikt nie zgłosił się do zakupu rodzinnej działki księdza Henryka Okołotowicza w Nowej Myszy pod Baranowiczami. Aukcja wyznaczona na 24 lutego została unieważniona z powodu braku chętnych.

Działka, należąca do rodziców duchownego i położona przy jego rodzinnym domu, była wcześniej zajęta i wystawiona na sprzedaż „w celu spłaty zadłużenia egzekucyjnego”. Podobny los spotkał mikrobus, formalnie zarejestrowany na księdza, ale faktycznie należący do parafii. Od ponad dwóch lat stoi nieużywany i prawdopodobnie również trafi na aukcję.

To kolejny etap egzekucji majątku księdza, skazanego wcześniej na 11 lat więzienia za „zdradę państwa” i obciążonego obowiązkiem spłaty rzekomej szkody w wysokości 1,7 mln rubli (ok. 500 tys. euro). Wcześniej sprzedano już jego prywatnego Volkswagena. Rodzinny dom duchownego na razie nie jest wystawiony na sprzedaż.

Ksiądz Okołotowicz przebywa obecnie w Rzymie z ojcem Andrzejem Juchniewiczem OMI. Obaj dochodzą do siebie po długim pobycie w więzieniu, a ich dalszy los pozostaje niepewny.

Przeczytaj również: 

Reżim wyprzedaje majątek księdza Henryka Okołotowicza

Źródło: wb24.org/katolik.life

fot. catholic.by

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)