Dwóch polskich księży po ponad dekadzie posługi w parafiach obwodu brzeskiego musi opuścić Białoruś. Władze nie zgodziły się na przedłużenie ich działalności duszpasterskiej. W efekcie sześć parafii w trzech rejonach diecezji pińskiej zostało bez stałego duszpasterza – i to w samym środku Wielkiego Postu.
O sprawie poinformował wiernych biskup piński Antoni Dziemianko. Jak przekazał, państwowe władze nie wyraziły zgody na dalszą posługę duchownych. 8 marca parafianie pożegnali swoich duszpasterzy.
Białoruś muszą opuścić ksiądz Adam Straczyński, który przez 11 lat był proboszczem w Iwacewiczach, Kosowie i Wołce, oraz ksiądz Paweł Kruczek, posługujący od 13 lat w Iwanowie, Drohiczynie i Bezdzieżu.
Biskup Dziemianko podkreślił, że sytuacja jest bardzo trudna, ponieważ w diecezji już od lat brakuje kapłanów. Wielu z nich obsługuje jednocześnie kilka parafii oddalonych od siebie o kilkadziesiąt kilometrów. Hierarcha zaapelował także o modlitwę o nowe powołania kapłańskie.
Głos w sprawie zabrał również wikariusz generalny diecezji pińskiej biskup Andrzej Znosko. Nazwał przymusowy wyjazd duchownych „wielką tragedią” dla diecezji, ponieważ wierni z trzech rejonów zostali nagle pozbawieni opieki duszpasterskiej.
Odmowa zgody na dalszą posługę dwóm księżom zapadła mimo wcześniejszej współpracy kurii diecezjalnej z lokalnymi władzami oraz udziału duchowieństwa w prorządowych wydarzeniach, m.in. obchodach tzw. Dnia Jedności Narodowej 17 września – rocznicy sowieckiej napaści na Polskę, która miała tragiczne konsekwencje dla Kościoła katolickiego na Kresach.
Oprac. na podst. katolik.life
