Po dwóch dekadach nieprzerwanej pracy jeden z najważniejszych polskich portali dedykowanych rodakom na Wschodzie – Kresy24.pl – ogłosił zawieszenie działalności. Decyzja jest efektem drastycznych cięć w finansowaniu przez Senat RP. Z kolei nasz portal od dwóch lat nie otrzymuje nawet symbolicznego wsparcia ze strony państwa i utrzymuje się wyłącznie dzięki hojności czytelników. Przypomnijmy, że naszym dziennikarzom za działalność na rzecz polskości na Białorusi grożą realne wyroki więzienia.
Redakcja podkreśla, że mimo ogromnego zasięgu (ponad 14,6 mln odsłon i niemal 5 mln aktywnych użytkowników w zeszłym roku) przyznane środki wynosiły jedynie nieco ponad 10% wnioskowanej kwoty, co uniemożliwiało nawet utrzymanie jednego etatu redakcyjnego.
Redakcja zwraca również uwagę na paradoks: duży, profesjonalny portal o międzynarodowym zasięgu otrzymuje znacznie mniejsze wsparcie niż drobne, często hobbystyczne inicjatywy.
“Z pewnością decyzja Senatu RP ucieszy reżimy Łukaszenki i Putina, które niedawno oficjalnie uznały nasz portal i jego wydawcę (Fundację Wolność i Demokracja) za “organizacje ekstremistyczne”. Nasz głos był bowiem niewygodny dla tych, którzy boją się prawdy i wolności” – piszą z goryczą dziennikarze portalu.
Jak podaje Fronda.pl, sprawa portalu Kresy24.pl wpisuje się w szerszą debatę o kondycji niezależnych mediów w Polsce. Krytycy działań Senatu zwracają uwagę, że decyzje finansowe mogą mieć charakter selektywny i prowadzić do ograniczenia pluralizmu informacyjnego.
“W tym kontekście pojawiają się poważne zarzuty wobec obecnego kierownictwa izby wyższej parlamentu, kierowanej przez rządzącą koalicję. Zdaniem obserwatorów, działania te mogą prowadzić do systemowego osłabiania mediów, które prezentują niewygodną dla władzy narrację” – pisze Fronda.
Kresy24.pl przez lata dokumentowały historię, kulturę i tożsamość Polaków na Wschodzie, tworząc unikalne archiwum wiedzy. Portal opisywał m.in. dramatyczną sytuację Polaków na Białorusi, dlatego był niewygodny dla władz w Mińsku. Zawieszenie działalności oznacza nie tylko przerwę w bieżących publikacjach, ale też utracenie ważnego źródła informacji dla Polaków rozsianych po całym obszarze postsowieckim.
Redakcja zapowiada próbę zachowania zgromadzonych materiałów, jednak przyszłość projektu pozostaje niepewna.
Źródło: wb24.org/fronda.pl/kresy24.pl
