Dziennikarka Łarysa Szczyrakowa złożyła w Polsce wniosek o ochronę międzynarodową – informuje portal MOST.

Z prawnego punktu widzenia jej sprawę powinna rozpatrywać Litwa – jako pierwsze państwo UE, do którego została przymusowo wywieziona we wrześniu 2025 roku wraz z grupą innych uwolnionych więźniów politycznych. Kobieta próbuje jednak udowodnić, że wniosek powinien zostać rozpatrzony właśnie w Polsce.

Przez 15 lat pracowała jako dziennikarka dla polskiego kanału Biełsat. Za swoją działalność była wielokrotnie karana grzywnami, a ostatecznie skazana na 2 lata i 8 miesięcy więzienia za „dyskredytację Białorusi” i „wspieranie ekstremizmu”. Do końca wyroku brakowało jej zaledwie czterech miesięcy, gdy w wyniku negocjacji amerykańskiego wysłannika Johna Coale’a z Łukaszenką została uwolniona i siłą wywieziona na Litwę.

Na Litwie spędziła pięć miesięcy na leczeniu (głównie stomatologicznym) i rekonwalescencji. Do Polski przyjechała na początku lutego 2026 roku i wraz z synem złożyła wniosek o ochronę międzynarodową.

Urząd ds. Cudzoziemców poinformował ją, że zgodnie z rozporządzeniem dublińskim sprawę powinna rozpatrywać Litwa jako pierwsze bezpieczne państwo wjazdu. Łarysa otrzymała jednak tydzień na przedstawienie argumentów, dlaczego jej wniosek powinien być rozpatrywany w Polsce.

Głównym argumentem jest fakt, że trafiła do więzienia wyłącznie za pracę dla polskiego Biełsatu, a na Litwę została wywieziona wbrew swojej woli – bez pytania o zgodę i bez posiadania litewskiej wizy.

Biełsat zadeklarował wsparcie dla swoich byłych dziennikarzy, jednak sytuacja każdego z uwolnionych więźniów politycznych jest inna.

Źródło: wb24.org/mostmedia.io

fot. viasna96 / Telegram

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)