Na dawnym rynku w Lidzie specjaliści postanowili wreszcie zabezpieczyć odkryte w 2023 roku pozostałości budynku z przełomu XIX i XX wieku. Fundamenty z granitowych głazów, czerwonej cegły, fragment pieca i schody do piwnicy – wszystko to przez niemal trzy lata stało pod gołym niebem, narażone na deszcz, śnieg i mróz.

Kiedy znalezisko zostało odsłonięte, władze miasta entuzjastycznie zapowiadały wielką atrakcję turystyczną: zabytek miał zostać przykryty szklaną kopułą i włączony do miejskich tras turystycznych. Obietnic nie dotrzymano.

Teraz, po trzech latach zaniedbania, zastępczyni dyrektora Lidzkiego Muzeum Historyczno-Artystycznego Nadzieja Kowalczuk wyjaśnia decyzję o zasypaniu zabytku ziemią: „To najlepszy sposób ochrony przed degradacją – nagłymi zmianami temperatury i przemarzaniem gruntu”.

Czytelnik kanału „Spadczyna” podsumowuje krótko: „Najpierw z pompą odkopano zabytek, potem przez trzy lata go niszczono… a na koniec „bohatersko” zakopano z powrotem, nazywając to konserwacją”.

W miejscu dawnych fundamentów stanie jedynie skromna tablica pamiątkowa.

Źródło: wb24.org, t.me/spadczyna

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)