75 lat temu (1951) w mokotowskim więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie – miejscu nazywanym „bramą piekieł” – komuniści zamordowali jednego z najwybitniejszych dowódców partyzanckich Armii Krajowej. Kapitan Gracjan Klaudiusz Fróg „Szczerbiec”, żołnierz września 1939 roku, bohater Wileńszczyzny, człowiek, który przeżył piekło NKWD, łagry i niemiecką okupację, nie złamał się nawet podczas brutalnego śledztwa UB. Został zgładzony strzałem w tył głowy, a jego ciało wrzucono do bezimiennego dołu śmierci na warszawskiej „Łączce”. Zamordowano go tuż przed rocznicą słynnej bitwy pod Murowaną Oszmianką, w której jego żołnierze rozbili litewskie formacje kolaborujące z Niemcami. W 2022 roku reżim białoruski zniszczył w Mikuliszkach kwaterę poległych tam akowców.

Urodził się 8 grudnia 1911 roku w Laskówce niedaleko Dynowa na Podkarpaciu. Pochodził z rodziny o włoskich korzeniach. Według rodzinnej tradycji przodek rodu – Claudio Frugi – przybył do Polski w XVI wieku wraz z królową Boną jako architekt. Osiedlił się w Tyczynie, gdzie założył rodzinę. Z czasem jego potomkowie ulegli polonizacji, a nazwisko przyjęło spolszczoną formę: Fróg.

Od młodości fascynowało go wojsko i motoryzacja. Po ukończeniu szkoły podchorążych został oficerem Wojska Polskiego. Służył najpierw w 2. Pułku Strzelców Podhalańskich w Sanoku, a później w wojskach pancernych. Był człowiekiem energicznym, odważnym i niepokornym – cechy te miały uczynić go legendą Wileńszczyzny.

Gracjan Fróg “Szczerbiec” w 1936 roku (mat. archiwalne IPN)

We wrześniu 1939 roku walczył w składzie Wileńskiej Brygady Kawalerii. Po klęsce kampanii dostał się do niewoli, z której uciekł. Następnie został aresztowany przez NKWD, lecz ponownie zdołał zbiec. Dotarł do Wilna, gdzie niemal od razu zaangażował się w działalność konspiracyjną. Przyjął pseudonimy „Młot”, „Góral”, a ostatecznie „Szczerbiec”.

Partyzanci z oddziału por. Gracjana Fróga „Szczerbca”, marzec 1944 r. (fot. IPN)

Jesienią 1943 roku objął dowództwo 3. Wileńskiej Brygady AK. Szybko stworzył z niej jeden z najsprawniejszych oddziałów partyzanckich na Kresach. „Szczerbiec” był dowódcą charyzmatycznym, wymagającym, ale uwielbianym przez żołnierzy. Potrafił znakomicie planować akcje, wykorzystywać element zaskoczenia i prowadzić działania manewrowe. Jego brygada siała postrach wśród Niemców, litewskich kolaborantów i sowieckich oddziałów.

“Szczerbiec” z najmłodszym partyzantem w wileńskiej AK – Jerzym Widejko ps. “Jureczek” (fot. Studium Polski Podziemnej)

Największą sławę przyniosła mu zwycięska bitwa pod Murowaną Oszmianką i Tołominem z 13 na 14 maja 1944 roku. Oddziały AK dowodzone między innymi przez „Szczerbca” rozbiły tam Litewski Korpus Lokalny podporządkowany Niemcom. Było to jedno z największych zwycięstw polskiej partyzantki na Wileńszczyźnie. Po tej bitwie legenda 3. Brygady jeszcze bardziej urosła.

Pogrzeb poległych w bitwie o Murowaną Oszmiankę partyzantów 3. Brygady Wileńskiej (fot. IPN)

Brygada „Szczerbca” prowadziła liczne akcje bojowe: pod Turgielami, Mikuliszkami, Trokami oraz podczas operacji „Ostra Brama”, czyli walk o wyzwolenie Wilna w lipcu 1944 roku. Żołnierze wspominali, że ich dowódca dbał nie tylko o wyszkolenie wojskowe, ale także o morale oddziału. Organizował teatr partyzancki, biblioteki i życie kulturalne. Chciał, aby nawet w lesie żołnierze pozostali częścią wolnej Polski.

Wielkanoc 9 kwietnia 1944 roku, Turgiele. Por. Gracjan Fróg “Szczerbiec” i żołnierze 3 Brygady Wileńskiej przed kościołem w Turgielach na Wileńszczyźnie (fot. Kolor Historii – Mikołaj Kaczmarek)

Po zajęciu Wilna przez Armię Czerwoną nastąpiła zdrada „sojuszników”. NKWD aresztowało dowódców AK. Fróg trafił do sowieckiego łagru. Wydawało się, że jego historia dobiegła końca, lecz „Szczerbiec” po raz kolejny dokonał rzeczy niemal niemożliwej – uciekł z obozu w Diagilewie i przedostał się do Polski.

Osiedlił się w Łodzi pod fałszywym nazwiskiem Czesław Leśniewski. Chciał rozpocząć normalne życie z rodziną. Nie prowadził działalności konspiracyjnej, lecz dla komunistycznego aparatu bezpieczeństwa sam fakt, że był legendarnym dowódcą AK, wystarczał do wydania wyroku. 10 lipca 1948 roku został aresztowany przez UB i przewieziony do Warszawy.

Śledztwo było wyjątkowo brutalne. Funkcjonariusze UB chcieli wymusić na nim zeznania o rzekomej współpracy AK z Niemcami. „Szczerbiec” miał stać się głównym oskarżonym w pokazowym procesie propagandowym przeciw wileńskiej Armii Krajowej. Torturowano go miesiącami, jednak nie załamał się i nie podpisał fałszywych oskarżeń. Komuniści nie mogli mu tego wybaczyć.

13 lutego 1951 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał go na karę śmierci. Wyrok wykonano 11 maja 1951 roku w więzieniu mokotowskim. Katem był Aleksander Drej. Miejsce pochówku przez dziesięciolecia pozostawało tajemnicą. Jak tysiące Żołnierzy Niezłomnych, został potajemnie pogrzebany na „Łączce” Powązek Wojskowych.

Tablica upamiętniająca kpt. Gracjana Fróga ps. „Szczerbiec” na murach więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie (fot. pamietajskadjestes.pl)

Dziś kapitan Gracjan Fróg „Szczerbiec” pozostaje symbolem niezłomności kresowych żołnierzy Armii Krajowej – człowiekiem, który nie ugiął się ani przed Niemcami, ani Sowietami, ani komunistycznym terrorem. Jego życie było gotowym scenariuszem na epopeję: od Podkarpacia, przez płonącą Wileńszczyznę, partyzanckie szlaki i łagry NKWD, aż po mokotowską celę śmierci.

Pamięć o „Szczerbcu” wraca dziś na należne miejsce – jako o jednym z najodważniejszych i najzdolniejszych dowódców polskiego podziemia niepodległościowego na Kresach.

28 lutego 2018 roku decyzją Ministra Obrony Narodowej imię kapitana Gracjana Klaudiusza Fróga przyjęła 4. Warmińsko-Mazurska Brygada Obrony Terytorialnej.

Przeczytaj również: 

Bitwa pod Murowaną Oszmianką – największe starcie AK z litewskimi kolaborantami na terenie Białorusi

Kresowiak

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)