Urząd do Spraw Cudzoziemców uznał białoruskich niezależnych dziennikarzy za „szczególną grupę społeczną”. Dzięki temu mogą oni otrzymywać status uchodźcy wyłącznie ze względu na wykonywany zawód – to jedyna taka grupa zawodowa w Polsce.
„Niezależni dziennikarze już wcześniej otrzymywali zarówno status uchodźcy, jak i ochronę uzupełniającą. Jednak przez długi czas ich sprawy oceniano głównie przez pryzmat wcześniejszych zatrzymań, poglądów politycznych, rozpoznawalności i poziomu publicznej działalności — wyjaśnia prawniczka Olga Dobrowolska. — Oczywiście dziennikarze nadal będą musieli wykazać ryzyko lub fakt prześladowania w związku z działalnością zawodową, ale teraz mogą to robić już na podstawie samego faktu wykonywania tej pracy. Oznacza to, że urząd uznał istnienie takiej grupy, jej szczególną podatność na represje oraz związek z indywidualnym prześladowaniem”.
Olga od sześciu lat pomaga obywatelom Białorusi na emigracji. Przez cały ten czas jej klienci najczęściej otrzymywali ochronę uzupełniającą, a nie status uchodźcy — nawet w przypadkach, gdy w pełni spełniali definicję uchodźcy zgodnie z Konwencją Genewską.
Jednak niedawno wydane decyzje w sprawach dziennikarzy stanowią ważny przełom dla niezależnego środowiska dziennikarskiego z Białorusi. Przedstawiciele innych zawodów, np. adwokaci, obecnie nie mają takiego statusu.
„Zawsze trzeba było odwoływać się od każdej decyzji. Wcześniej status uchodźcy przyznawano głównie ze względu na publiczną rozpoznawalność. Natomiast w trzech ostatnich sprawach klienci otrzymali status uchodźcy wyłącznie ze względu na przynależność do grupy zawodowej niezależnych dziennikarzy. Co ważne, osoby te nie były postaciami publicznymi”.
Źródło: wb24.org/nashaniva.com
fot. pixabay
