W 78. rocznicę zamordowania przez komunistów rtm. Witolda Pileckiego warto przypomnieć o jego rodzinnych związkach z Kresami, a zwłaszcza o majątku w Sukurczach koło Lidy, gdzie spędził ostatnie spokojne lata przedwojennej Polski.

„Teraz nie ma tam nic, nawet jednego kamienia, który kiedyś stanowił podstawę naszego dworku. Nie ma również śladu po potężnych wiekowych lipach, które miały za zadanie chronić zabudowania przed wiatrem ze wschodu” – wspominała córka bohatera Zofia Pilecka-Optułowicz.

Dwór Pileckich w Sukurczach (fot. IPN)

Sukurcze były ostatnim przedwojennym domem Pileckich. Skromny, ale godny dwór z czterospadzistym dachem stał na sporej ziemi, otoczony starymi drzewami. To właśnie tu, w rodzinnym gnieździe, Witold Pilecki – polski ziemianin, społecznik, harcerz i żołnierz – wychowywał swoje dzieci: Andrzeja i Zofię, wraz z żoną Marią z Ostrowskich.

Witold Pilecki z żoną i znajomymi przed dworem w Sukurczach (fot. elstan.iq.pl)

Dom jako szkoła charakteru

Pilecki urodził się w 1901 roku w Ołońcu w Karelii, dokąd jego rodzina została zesłana za udział w powstaniu styczniowym. Patriotyzm i religijność wyniósł z domu rodzinnego – matka, Ludwika, dbała o polską mowę, lekturę klasyków, zwłaszcza Sienkiewicza i Grottgera, oraz o czystość akcentu. Te same wartości przekazał swoim dzieciom w Sukurczach.

Witold Pilecki na progu swojej posiadłości w Sukurczach (fot. elstan.iq.pl)

Wychowywał je przez zabawę do odwagi, hartu ducha i radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Kładł nacisk na tężyznę fizyczną, miłość do przyrody i – przede wszystkim – na poszanowanie prawdy. „Bóg jest prawdą” – powtarzał. Modlitwa była w domu codziennością: zaczynała dzień, towarzyszyła spacerom i pracy. Pilecki uważał też kontakt z naturą za formę modlitwy.

Witold Pilecki z żoną Marią i synkiem Andrzejem, Ostrów Mazowiecka, 1933 r. (źródło: archiwum prywatne Andrzeja Pileckiego; koloryzacja: RK)

Był człowiekiem niezwykle wszechstronnym: doskonałym jeźdźcem, gospodarzem, organizatorem, poetą i malarzem. Jego obrazy zdobiły ściany dworu, a dwa z nich (św. Antoni i Matka Boża Nieustającej Pomocy) do dziś znajdują się w kościele w pobliskiej Krupie.

Obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy ofiarowany przez Witolda Pileckiego do kościoła w Krupie na Białorusi (fot. IPN)

Obraz pędzla Witolda Pileckiego przedstawiający postać Św. Antoniego. Ofiarowany kościołowi w Krupie (fot. IPN)

Życie w Sukurczach (1927–1939)

W Sukurczach Pilecki prowadził gospodarstwo rolne, działał społecznie, a żona pracowała w szkole w Krupie. Dwór tętnił życiem – bywali tu goście, organizowano polowania. Dla dzieci były to szczęśliwe lata pod ojcowskimi skrzydłami. Sukurcze wróciły do rodziny jako resztówka dawnego majątku, co dodawało miejscu szczególnego uroku i poczucia ciągłości pokoleń.

Witold Pilecki i Aleksander Żeligowski, kolega z Konnego Przysposobienia Wojskowego „Krakus”. Zdjęcie zrobione na ganku dworku w Sukurczach, w latach 30 (koloryzacja od Mikołaj Kaczmarek – Kolor Historii)

Wszystko skończyło się we wrześniu 1939 roku. Pilecki poszedł na wojnę, a rodzina musiała uciekać przed Sowietami. Potem przyszły Auschwitz, powstanie warszawskie, tułaczka w Armii Andersa i komunistyczne piekło na Rakowieckiej.

Kresowiak

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)