W Wilnie po raz czwarty odbył się „Festiwal różowej zupy”, czyli święto chłodnika litewskiego. Wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz miejskich atrakcji, przyciągnęło w ten weekend tłumy mieszkańców i gości stolicy.
Główne obchody festiwalu tradycyjnie odbywały się w rejonie Białego Mostu nad Wilią. To właśnie tam zorganizowano parady, strefy gastronomiczne oraz liczne atrakcje, które zamieniły nabrzeże w tętniące życiem, różowe miasteczko.
Jednym z najważniejszych punktów programu były degustacje chłodnika litewskiego w wielu odsłonach. Swoje interpretacje tej tradycyjnej zupy zaprezentowały m.in. społeczności mieszkające w Wilnie — włoska, indyjska i argentyńska. Dzięki temu słynne danie kuchni kresowej zyskało nowe, często zaskakujące wariacje smakowe.
Organizatorzy zadbali również o oprawę wizualną i rozrywkową wydarzenia. Uczestnicy pojawiali się w różowych strojach, a całe miasto na czas festiwalu zdominowała charakterystyczna, pastelowa estetyka. Nie zabrakło muzyki, animacji dla dzieci oraz przestrzeni rekreacyjnych dla całych rodzin.
fot. organizatorzy Pink Soup Festival
