W Opsie pod Brasławiem rozpoczęły się prace przy opuszczonym majątku Platerów. Nowy właściciel, który kupił go na aukcji, zaczął porządkować teren — podaje kanał Telegram „Spadczyna”.

Dwór nad jeziorem został zbudowany w 1903 roku przez hrabiego Feliksa Broel-Platera. Podczas I wojny światowej stacjonowały tu rosyjskie jednostki tyłowe. W pałacu urządzono szpital polowy. Budynek mocno ucierpiał w walkach i po wojnie był w opłakanym stanie.

W 1922 roku Sejmik Brasławski kupił dwór wraz z majątkiem, by stworzyć tu szkołę rolniczą. Po niezbędnych remontach, w 1927 roku rozpoczęła działalność Męska Szkoła Gospodarstwa Wiejskiego. Była to prawdziwa kuźnia nowoczesnego rolnictwa na Kresach.

Pałac Platerów w 1925 roku (fot. NAC)

Szkoła kształciła wiejską młodzież w nowoczesnych metodach uprawy roli, hodowli zwierząt i melioracji. Nacisk kładziono nie tylko na teorię, ale przede wszystkim na praktykę – tak, by absolwenci mogli od razu stosować zdobytą wiedzę we własnych gospodarstwach. W pałacu mieściły się klasy, sypialnie uczniów, jadalnia i kuchnia. Na parterze prawego skrzydła mieszkał dyrektor. Szkoła miała 92-hektarowe gospodarstwo dydaktyczne. Uczyło się w niej jednocześnie 50 chłopaków. Przed południem – wykłady, po południu – ciężka praca w polu i w warsztatach. Uczono też rzemiosła: kowalstwa, ślusarstwa, stolarstwa i budownictwa.

Wpływ szkoły na okolicę był ogromny. Wykładowcy i uczniowie jeździli po wsiach, pokazywali nowe odmiany roślin, nowocześniejsze metody hodowli, doradzali i pomagali. Opsa szybko zyskała opinię jednej z najlepszych szkół rolniczych w Polsce. Przyjeżdżali tu na praktyki młodzi nauczyciele, a kształcili się nie tylko chłopcy z Brasławszczyzny, lecz także z całej Białorusi, a nawet z Litwy i Estonii.

Schody prowadzące do tafli jeziora (fot. radzima.org)

Pierwszym dyrektorem był Czesław Dąbrowski. Od 1930 roku funkcję tę pełnił Bernard Wysłouch – urodzony w 1903 roku na Polesiu Brzeskim absolwent Wyższej Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego w Cieszynie. Energiczny, znakomity organizator i człowiek o wielkim sercu. Potrafił zjednać sobie uczniów, nauczycieli i lokalną ludność. Poza nauczaniem aktywnie działał społecznie i dbał o interesy okolicznych mieszkańców. W 1939 roku został aresztowany przez NKWD, wywieziony i zamordowany.

Taras z balustradą, lata 30. XX wieku (fot. radzima.org)

Po wojnie pałac stopniowo podupadał. Mimo pewnych prac remontowych prowadzonych w ostatnich latach, budynek nadal niszczeje. Okolica też straciła dawny blask.

Pod koniec ubiegłego roku historyczny kompleks (pałac + 6,5 ha gruntu) został sprzedany na aukcji. Pojawił się tylko jeden oferent, który kupił całość za około 220 tysięcy rubli. Nowy właściciel zaczął od porządków – wycina dzikie zarośla i doprowadza do porządku strefę brzegową jeziora.

Stan obecny (fot. realt.by)

fot. realt.by

Zgodnie z warunkami sprzedaży, zabytek może zostać zaadaptowany na ośrodek wypoczynkowy. Miejmy nadzieję, że tym razem pałac doczeka się prawdziwego, dobrego gospodarza i odzyska dawny blask – nie tylko jako budynek, ale też jako miejsce, które kiedyś dawało ludziom wiedzę, nadzieję i narzędzia do lepszego życia.

Kresowiak

Zdj. główne: Władysław Czechowicz/wikimedia commons

Wysyłam
Ocena czytelników
5 (1 vote)