375 lat temu, 6 lipca 1651 roku, koło Łojowa (dziś w obwodzie homelskim) przy ujściu rzeki Soży do Dniepru rozegrała się jedna z najbardziej spektakularnych bitew XVII wieku.
Po ugodzie zborowskiej Chmielnicki myślał, że ma spokój na północy. Wysłał tam doświadczonego pułkownika Martyna Nebabę z 10–15 tysiącami Kozaków i czerni, żeby pilnowali flanki i nie wpuszczali Litwinów do Kijowszczyzny.
Tymczasem hetman polny litewski Janusz Radziwiłł nie zamierzał siedzieć bezczynnie.

Dniepr w Łojowie
Mistrzowski plan Radziwiłła
Zamiast frontalnego uderzenia Radziwiłł zastosował klasyczny manewr oskrzydlający. Głównymi siłami ruszył wzdłuż Dniepru, jednocześnie wysyłając strażnika wielkiego litewskiego Hrehorego Mirskiego z trzema tysiącami jazdy na głębokie obejście od wschodu przez Homel. Obie grupy miały zaatakować jednocześnie o świcie 6 lipca.
Plan okazał się w pełni skuteczny. Kozacy pod Łojowem zostali całkowicie zaskoczeni. Gdy jeszcze odpoczywali w taborze, od strony wojsk litewskich rozległ się huk dział. W tym samym czasie oddział Mirskiego uderzył na ich tyły, a siły Radziwiłła przypuściły atak od frontu.

„Druga bitwa pod Łojowem” – obraz Abrahama Evertsza van Westervelda, nadwornego malarza Janusza Radziwiłła
Kulminacja bitwy
Gdy Nebaba zobaczył, co się dzieje, rzucił wszystkie siły do kontrataku. Na chwilę zrobiło się gorąco – ale tylko na chwilę.
Litewska jazda i piechota, lepiej wyszkolona i dowodzona, szybko przejęła inicjatywę. Trzy chorągwie kawalerii wbiły się w kozacki szyk z taką furią, że ten po prostu pękł. Walka trwała krótko. Potem zaczęła się rzeź.
Martyn Nebaba zginął walcząc do końca. Według niektórych relacji – rannego wzięto do niewoli i ścięto na rozkaz Radziwiłła. Jego ciało uwiecznił nadworny malarz hetmana – Abraham van Westerveld.
Straty kozackie: kilka tysięcy zabitych, tysiące uciekających w panice w stronę Czernihowa. Litwini stracili… według własnych relacji śmiesznie mało (choć pewnie trochę więcej).
Efekt domina
Zwycięstwo pod Łojowem:
- Zabezpieczyło południową granicę Wielkiego Księstwa Litewskiego,
- Otworzyło drogę na Kijów,
- Pokazało, że Rzeczpospolita jeszcze potrafi odpowiadać ciosem.
Radziwiłł potem podszedł pod Czernihów, ale bez piechoty i ciężkich dział nie ryzykował szturmu. Kilka dni później dowiedział się o wielkim zwycięstwie króla pod Beresteczkiem.
Kresowiak
