Dziś, w wieku 99 lat, odeszła na wieczną wartę ppłk Natalia Zarzycka ps. „Jaskółka”, „Sfinks” – żołnierz Armii Krajowej na Polesiu i Białostocczyźnie, więźniarka sowieckich łagrów oraz niestrudzona strażniczka pamięci o tych, którzy za wierność Polsce zapłacili latami katorgi.

W czasie okupacji, jako łączniczka, wywiadowczyni i sanitariuszka Okręgu Polesie i Białystok AK, z odwagą wykonywała najbardziej odpowiedzialne zadania Polskiego Państwa Podziemnego. Pseudonimy „Jaskółka” i „Sfinks” stały się symbolem jej nieustępliwości.

Po wojnie nie złożyła broni. Za udział w poakowskiej konspiracji została aresztowana przez NKWD i skazana na 25 lat łagrów. Przeszła przez więzienia w Brześciu, moskiewską Łubiankę i piekło Workuty. Do Polski wróciła dopiero pod koniec 1956 roku – razem z mężem Olgierdem Zarzyckim, również żołnierzem AK i łagiernikiem.

Lata prześladowań nie złamały jej ducha. Wręcz przeciwnie – poświęciła resztę życia, by nikt nie zapomniał o żołnierzach Armii Krajowej zesłanych w głąb ZSRR. To ona, wraz z mężem, organizowała pierwsze spotkania byłych łagierników, z których narodziło się Stowarzyszenie Łagierników Żołnierzy AK. W latach 1993–2001 stała na jego czele jako prezes Zarządu, pozostając do końca niekwestionowanym autorytetem i żywym świadkiem historii.

Odeszła jedna z ostatnich wielkich postaci polskiego podziemia na Kresach. Jej życie było świadectwem, że wolność i pamięć warte są każdej ofiary.

Oprac. na podst. facebook.com/Lagiernicy

Foto: Jacek Kachel / Wydział Prasowy UMBB

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)