Człowiek uznawany przez władze II RP za przywódcę ruchu wywrotowego i terrorystycznego jest dziś na Ukrainie przedstawiany jako symbol walki o niepodległość.  Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował 11 sierpnia, że szczątki Jewhena Konowalca, pierwszego przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), zostały ekshumowane na cmentarzu Crooswijk w Rotterdamie. Ukraińskie władze planują przewiezienie ich do kraju i uroczysty pochówek na Narodowym Cmentarzu Wojskowym pod Kijowem.

W Polsce postać Konowalca oceniana jest zupełnie inaczej. W 1920 roku stanął na czele Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO) – konspiracyjnej struktury, która od początku odrzucała polskie prawa do Galicji Wschodniej.

Jak przypomina przystanekhistoria.pl, działalność UWO szybko przybrała brutalny charakter. Organizacja przeprowadzała akcje sabotażowe, napady na urzędy, poczty i transporty, podpalenia oraz zamachy. Celem były zarówno instytucje państwa polskiego, jak i osoby uznawane za współpracujące z polską administracją. W 1930 roku fala sabotażu objęła m.in. podpalenia gospodarstw, ataki na infrastrukturę, urzędy i wozy pocztowe. Według danych Instytutu Pamięci Narodowej odnotowano wówczas 191 takich aktów.

W 1929 roku Konowalec został pierwszym przywódcą OUN. Organizacja dążyła do utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego, a jednym z jej głównych przeciwników była Polska. Członkowie OUN przeprowadzali zamachy i zabójstwa, m.in. na posła Tadeusza Hołówkę w 1931 roku oraz ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego w 1934 roku. Ofiarami byli również Ukraińcy sprzeciwiający się metodom OUN.

Konowalec nie dożył najtragiczniejszego rozdziału historii ukraińskiego nacjonalizmu. 23 maja 1938 roku został zamordowany w Rotterdamie przez agenta NKWD Pawła Sudopłatowa, który przekazał mu bombę ukrytą w paczce.

Pięć lat później na Wołyniu rozpoczęły się masowe mordy polskiej ludności, dokonywane przez struktury OUN-B i Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Polska uznaje te zbrodnie za ludobójczą czystkę etniczną wymierzoną w Polaków na dawnych ziemiach wschodnich.

Oprac. na podst. kresy24.pl, przystanekhistoria.pl, IPN

Wesprzyj niezależne słowo Polaków z Białorusi! Nie otrzymujemy dotacji — działamy oddolnie dzięki Waszemu wsparciu. 🇵🇱 

Postaw kawę dla Wirtualna Białoruś 24 na buycoffee.to

fot. OP

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)