Jedenastu księży archidiecezji mińsko-mohylewskiej nie otrzymało zgody władz na dalszą posługę na Białorusi. Duchowni będą musieli opuścić kraj. Kolejna grupa księży dostała zezwolenia jedynie na krótki okres. Przewodniczący episkopatu, abp Józef Staniewski, zwrócił się do Alaksandra Łukaszenki z prośbą o przedłużenie zezwoleń.
Wśród duchownych zmuszonych do wyjazdu jest polski dominikanin o. Roman Schulz, który od niemal 20 lat posługuje w Mohylewie. Jego odejście oznacza zakończenie obecności dominikanów przy parafii św. Kazimierza i św. Jadwigi.
To kolejny przykład presji władz na Kościół katolicki. W ostatnich latach aresztowano i skazano m.in. ks. Henryka Okołotowicza oraz ks. Andrzeja Juchniewicza. W kwietniu z łagru zwolniono także karmelitę br. Grzegorza Gawła.
Władze przejęły również w 2022 roku Czerwony Kościół w Mińsku, oficjalnie pod pretekstem remontu. Z jego wnętrza usunięto m.in. ikony, Biblie i modlitewniki.
Źródło: wb24.org, t.me/christianvision
fot. pixabay
