Po ponad pół wieku szczątki rodu Lęskich spoczęły w dawnym polskim majątku Suła na ziemi stołpeckiej w obwodzie mińskim. Uroczyście przeniesiono do odrestaurowanej kaplicy rodowej prochy wybitnego malarza Zenona Lęskiego, jego siostry Elżbiety – ostatniej właścicielki dóbr – oraz pozostałego rodzeństwa.

Zamknięto w ten sposób tragiczny rozdział historii szlacheckiej rodziny herbu Ostoja, która przez pokolenia była filarem polskiej kultury na Mińszczyźnie. Najwybitniejszą postacią był Zenon Lęski (1864–1927) – uznany portrecista, absolwent akademii w Petersburgu i Monachium. Tworzył m.in. w Warszawie i Krakowie, a jego prace do dziś znajdują się w Narodowym Muzeum Sztuki w Mińsku. Dwór w Sule należał do ważnych ośrodków polskiej kultury na tych ziemiach.

Zenon i Elżbieta Lęscy

Kres temu położył wrzesień 1939 r. Po najeździe ZSRR na Polskę okupanci splądrowali i wysadzili pałac. Brat artysty, Konstanty, trafił do łagru. Elżbieta uniknęła wywózki dzięki miejscowym białoruskim chłopom, którzy ją ukrywali. Zmarła w nędzy w 1951 r. w Rubieżewiczach. Jej ostatnim życzeniem było spocząć obok brata w rodowej kaplicy – w realiach stalinowskiego terroru niemożliwym do spełnienia.

Na początku lat 60. XX w. wandale rozgrabili grobowiec. Szczątki Zenona, Michała i Sabiny Lęskich wyrzucono. Miejscowi Polacy potajemnie je zebrali i pochowali na cmentarzu w Rubieżewiczach, licząc, że kiedyś wrócą na swoje miejsce.

Odrestaurowana kaplica rodowa Lęskich w Sule (fot. Andrej Bakanauskas / Yandex.by)

Ten moment nadszedł po dwudziestu latach prac renowacyjnych. Szczątki ekshumowano i z honorami złożono w odbudowanej kaplicy.

„Rodzina Lęskich znowu jest razem. W swojej Sule. W swojej rodowej kaplicy. Na zawsze…” – mówią inicjatorzy pochówku.

To nie tylko spełnienie ostatniej woli właścicielki majątku, ale także symboliczny triumf polskiej pamięci nad sowieckimi próbami wymazania historii Kresów.

Kresowiak

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)