Wśród polskich księży, którzy nie otrzymali od władz zgody na kontynuowanie posługi na Białorusi, znalazł się również ks. Stanisław Mrzygłód, salwatorianin i wieloletni proboszcz w Brasławiu. Ku radości wiernych, podczas tegorocznego odpustu ku czci Matki Bożej Brasławskiej Królowej Jezior, który odbył się 21–22 sierpnia, pielgrzymów ponownie witał kustosz tego sanktuarium. Fakt ten potwierdza fotorelacja lokalnej gazety, która opublikowała zdjęcie księdza wraz z biskupem witebskim Olegiem Butkiewiczem.
Przypomnijmy, że w maju bieżącego roku pojawiła się informacja, iż proboszcz w Brasławiu oraz dwóch innych kapłanów diecezji – wszyscy obywatele Polski – nie uzyskali od władz państwowych zgody na dalszą posługę duszpasterską. Następnie wierni dowiedzieli się, że dwóch z tych księży opuściło kraj, natomiast ks. Stanisław, na prośbę biskupa, otrzymał nowe zezwolenie na okres trzech miesięcy. Termin jego ważności upłynął 15 sierpnia. Mimo to brasławski kustosz pozostał na Białorusi, co potwierdzają doniesienia oficjalnej prasy.
Wierni nie dysponują na razie szczegółowymi informacjami, w jaki sposób udało się przedłużyć jego pobyt. Z dostępnych danych wynika jednak, że ksiądz uzyskał kolejne przedłużenie zezwolenia na posługę, a także przygotował dokumenty niezbędne do ubiegania się o obywatelstwo białoruskie.
Wiadomo również, że nie wszyscy kapłani z diecezji grodzieńskiej oraz mińsko-mohylewskiej, którzy również nie otrzymali zgody na kontynuowanie posługi, opuścili Białoruś. Niektórzy pozostają nadal w kraju i oczekują na ponowne rozpatrzenie decyzji na najwyższym szczeblu, po interwencji metropolity mińsko-mohylewskiego, arcybiskupa Józefa Staniewskiego. Wierni nieustannie modlą się o to, by księża otrzymali niezbędne zezwolenia, a przykład brasławskiego kustosza nie okazał się jedynym pozytywnym rozstrzygnięciem.
Oprac. na podst. katolik.life
