Dziesiątki unikatowych obrazów i historycznych artefaktów pochodzących z majątków na terenie dzisiejszej Białorusi wracają do Polski dzięki prywatnym środkom polskich arystokratów. Specyficzne drogi, jakimi wywożono te dzieła, uniemożliwiają oficjalną państwową restytucję, dlatego potomkowie słynnych rodów odkupują je na aukcjach i u antykwariuszy.
Jak podaje „Rzeczpospolita”, prezes Fundacji „Trzy Trąby” Maciej Radziwiłł w ciągu ostatniego roku sprowadził do kraju znaczną liczbę takich obiektów.
Szczególną uwagę zwracają obrazy z pałacu w Mańkowiczach (dziś część Stolina w obwodzie brzeskim). Majątek należał do ostatniego ordynata dawidgródeckiego Stanisława Wilhelma Radziwiłła – oficera, który walczył w wojnie rosyjsko-japońskiej, służył w rosyjskiej armii, a później w Wojsku Polskim jako adiutant Piłsudskiego. Zginął w 1920 r. w walce z bolszewikami i pośmiertnie otrzymał Virtuti Militari. Po jego śmierci wdowa Dolores wywiozła pamiątki do Paryża, a sam pałac zniszczyli Niemcy w czasie II wojny światowej.

Pałac Radziwiłłów w Mańkowiczach, 1935 r. (Fot. Wikimedia Commons)
Wśród odzyskanych dzieł wyróżnia się obraz przedstawiający ślub rodziców Stanisława Wilhelma (1857 r. w Żaganiu), podczas którego na organach grał Ferenc Liszt. Obrazy trafiły w depozyt do Muzeum Narodowego w Nieborowie.

Obraz przedstawiający ślub rodziców Stanisława Wilhelma Radziwiłła. Podczas ceremonii na organach grał Ferenc Liszt (Fot. „Rzeczpospolita”)
Inne kolekcje też miały skomplikowane losy. Na paryskiej aukcji fundacja kupiła portret Mikołaja Potockiego autorstwa François Flamenga. Obraz przez lata wisiał w paryskim pałacu, potem w Łańcucie, a w 1944 r. Alfred Potocki ewakuował go przed Armią Czerwoną do Austrii i Liechtensteinu. W latach 70. sprzedano go na aukcji, a w 2025 r. ponownie wystawiono – tym razem kupił go Maciej Radziwiłł.
Para portretów Zofii i Hieronima Wincentego Radziwiłłów wędrowała z Białej Podlaskiej przez Werki pod Wilnem aż do bawarskiego zamku Schillingsfürst. Radziwiłł odnalazł je u holenderskiego handlarza. To stąd zamek w Mirze kupił niedawno ok. 30 portretów Radziwiłłów, a sam Maciej Radziwiłł w drodze wymiany otrzymał unikatowy portret trumienny kanclerza Karola Stanisława Radziwiłła z początku XVIII w.

Portret Zofii, żony Hieronima Wincentego Radziwiłła. Przez długi czas obraz znajdował się w bawarskim zamku Schillingsfürst (Fot. „Rzeczpospolita”)
Restytucja obejmuje też sztukę użytkową. Do Muzeum Czartoryskich w Puławach trafiła srebrna zastawa gdańskiego mistrza Martina Holke z XVIII w. Skonfiskowana po powstaniu listopadowym, przez niemal 200 lat znajdowała się w paryskim Hôtel Lambert.

Srebra Czartoryskich odnalezione w Paryżu i przekazane do muzeum w Puławach (Fot. „Rzeczpospolita”)
Całą tę działalność prowadzą wyłącznie osoby prywatne. Polskie Ministerstwo Kultury (MKiDN) nie wspiera takich inicjatyw – oficjalnie nie uznaje za straty przedmiotów wywiezionych przed 1918 r., bo w czasach zaborów nie było przepisów regulujących ich wywóz. To czasem prowadzi do konfliktów, jak w przypadku buławy hetmana Branickiego, którą prywatny kolekcjoner kupił legalnie, a prokuratura i resort kultury doprowadziły do jej zabezpieczenia.
Kresowiak
