Powrót Poczobuta na Białoruś to efekt negocjacji między Waszyngtonem a Mińskiem, a nie żadnej „odwilży” reżimu Łukaszenki. Taką opinię wyraził były ambasador RP na Białorusi Mariusz Maszkiewicz, który wprost odrzuca narrację o liberalizacji: „To fałszywy punkt widzenia. (…) Jest to rezultat rozmów amerykańskich przedstawicieli, mówię o dyplomacji Trumpa, która jest bardzo konkretna i Łukaszenka ma w tym interes, by się nie narażać Amerykanom. Rodzaj nietykalności Poczobut ma zapewniony”.

„To, co zrobił, jest bardzo ryzykowne i niezwykle odważne. To człowiek niezwykle odważny” – powiedział Maszkiewicz.

„Dokładnie nie wiemy, ale istnieje jakiś rodzaj handlu między USA a Łukaszenką. Być może w grę wchodzą nawozy potasowe, bo w tle jest spór z Kanadą i Trumpowi zależało na tym, by mieć dostawy z innego źródła” – dodał dyplomata.

„Białoruś jest jednym z większych producentów nawozów potasowych na świecie” – zaznaczył.

Były ambasador Polski na Białorusi podkreślił, że przedstawiciele administracji Trumpa skutecznie negocjują uwolnienie kolejnych grup więźniów politycznych.

„Sytuacja jest bezprecedensowa, bo większość tych ludzi zostaje wyrzucona z kraju i jest zmuszana do wyjazdu z Białorusi. Ta dyplomacja prowadzona jest za grubą kurtyną” – powiedział Maszkiewicz.

„Tylko w dwóch przypadkach, w tym Poczobuta, mamy do czynienia z postawą więźniów politycznych, którzy postawili na swoim i wygrali. Ja bym nie gwarantował, że Poczobut będzie dalej na wolności” – dodał.

Maszkiewicz podkreślił, że istnieje pokusa, by w polskich kręgach rządowych taki gest ze strony władz Białorusi traktować jako przejaw odwilży.

„To fałszywa perspektywa. To nie ma z tym nic wspólnego. To rezultat skutecznej dyplomacji administracji amerykańskiej” – wyjaśnił były dyplomata.

Oprac. na podst. rmf24.pl

fot. belsat.eu

Wysyłam
Ocena czytelników
0 (0 głosów)

O autorze

Redakcja

Redakcja

Pierwszy portal informacyjno-publicystyczny Polaków z Białorusi.