Podczas prac konserwatorskich przy ruinach klasztoru bernardynek na terenie umocnienia Wołyńskiego Twierdzy Brzeskiej archeolodzy i restauratorzy odkryli wiele interesujących artefaktów – poinformował brzeski miejski komitet wykonawczy.
Prace trwają od końca wiosny i obejmują wzmacnianie fundamentów, stropów oraz renowację ścian i podłóg. W ich trakcie znaleziono m.in. monety z XVII wieku, tzw. boratynki, które mogły pochodzić z brzeskiej mennicy działającej niegdyś na terenie klasztoru bernardynów. Odkryto również fragmenty ceramiki, w tym kafle, a także około tysiąca szklanych kolb, butelek i ampułek z przezroczystą cieczą. Chemicy stwierdzili w nich m.in. kodeinę, morfinę, barbital, kamforę, fenol i kofeinę.

Pozostałości po klasztorze bernardynek (fot. K.Shastouski/radzima.org)
Zbieranie znalezisk nadal trwa. W przyszłości w ruinach ma powstać przestrzeń muzealna, a odkrycia mają pomóc w dalszych badaniach tego terenu.
Klasztor bernardynek w Brześciu został założony w 1624 roku przez Bazyla i Teresę Kopciów. Początkowo był drewniany, jednak w XVIII wieku w jego miejscu powstał murowany kościół i budynek klasztorny. Wraz z sąsiednim klasztorem bernardynów tworzył unikalny zespół architektoniczny przy jednej z głównych dróg Brześcia prowadzącej na Wołyń.

Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP i klasztor bernardynek. Makieta kompleksu w Muzeum Historii Miasta (fot. radzima.org)
Po powstaniu listopadowym władze carskie zlikwidowały klasztor, a w związku z budową Twierdzy Brzeskiej jego zabudowania przebudowano na szpital. Kompleks poważnie ucierpiał podczas odwrotu wojsk rosyjskich w 1915 roku, kiedy doszczętnie spłonął dawny kościół. W okresie II Rzeczypospolitej został odbudowany i służył jako kaplica szpitalna.

Kompleks na mapie Brześcia z 1823 r. (fot. I. Ławrowska/radzima.org)
Do dziś zachowały się jedynie zdewastowane zabudowania klasztorne, które po II wojnie światowej wykorzystywano do celów gospodarczych.
Przeczytaj również:
Kresowiak
