Ukończyli polskie szkoły na Wileńszczyźnie i zdali maturę z języka polskiego, a mimo to niektóre polskie uczelnie wymagają od nich dodatkowego certyfikatu na poziomie B2.
Dariusz Żybort z Fundacji Vilnensis Medicorum mówi Polskiemu Radiu, że w tym roku problem ten dotyczył m.in. absolwentek z Litwy. – To kolejna bariera, która zniechęca do studiowania w Polsce – podkreśla. Zwraca też uwagę na paradoks: sam studiował medycynę w Białymstoku i nikt nie żądał od niego takiego certyfikatu. Zapowiada, że sprawa trafi do polskich władz.
Tymczasem Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego twierdzi, że prawo nie wymaga od obywateli UE certyfikatu potwierdzającego znajomość języka wykładowego na poziomie B2.
Resort zwrócił na to uwagę uczelniom, wskazując na osoby posiadające świadectwa maturalne polskich szkół wydane na Litwie. Uczelnie zachowują jednak autonomię w ustalaniu zasad rekrutacji.
Oprac. na podst. polskieradio.pl
fot. isakowicz.pl
