Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz ostro skomentował sygnały o możliwym zbliżeniu Polski z Białorusią. Ostrzega, że Warszawa znów może dać się wciągnąć w rosyjsko-białoruską grę.
Cenckiewicz zdecydowanie odrzuca narrację, że w 2026 roku toczy się jakaś walka o „wyrwanie” Białorusi spod wpływu Rosji.
„Niewiarygodne, jak rozsądni ludzie mogą dziś pisać takie rzeczy — że teraz, w roku 2026, trwa rzekoma gra, w której stawką jest utrzymanie lub walka o niepodległość Białorusi od Rosji” – pisze.
Przypomina, że uzależnienie Mińska od Moskwy trwa od lat: system bezpieczeństwa, służby i wojsko białoruskie są podporządkowane Rosji. Wskazuje na udział Białorusi w agresji na Ukrainę, wojnę hybrydową przeciw Polsce, ćwiczenia zakładające atak na nasze terytorium, szpiegostwo, sabotaż oraz śmierć polskiego żołnierza na granicy.
Szczególnie krytycznie ocenia próby „liberalizacji” polityki Łukaszenki i otwarcia na Zachód.
„Każdy nowy wewnętrzny NEP i «głasnost» realizowany przez Białoruś to nowy Trust utworzony w Moskwie” – twierdzi.
Nawiązuje do sowieckiej operacji „Trust” z lat 1921–1927, która skutecznie oszukała zachodnie wywiady i białą emigrację. Im więcej wiarygodnych osób i instytucji legitymizuje takie sygnały, tym skuteczniejsza – jego zdaniem – jest ta gra.
„Połączenie będzie tym skuteczniejsze, im bardziej wiarygodni aktorzy je legitymizują i potwierdzają. Polityka to sztuka tego, co możliwe, dyplomacja tym bardziej, ale nagłe przypisywanie tym relacjom charakteru przełomowego, ich publiczna ideologizacja i romantyczne myślenie życzeniowe, sugerujące niektórym bzdury o „odciągnięciu” Białorusi od Rosji – to tylko dowody naiwności i gotowości (po raz kolejny) do dobrowolnego wejścia w rosyjsko-białoruską kombinację, której celem jest kolejne oszustwo i materialne wsparcie reżimu” – ocenia.
Dodaje, że ocieplenie relacji z Mińskiem może być pierwszym krokiem na drodze do resetu z Moskwą.
„Poza tym Białoruś jest w tej grze widmem Rosji i wstępem do zupełnie innego resetu – z Moskwą. Ktoś po raz kolejny postanowił uczynić z Polski laboratorium tej idei, zapominając, że to Polska, Polacy na Białorusi, a nawet groby żołnierzy Armii Krajowej rozjechane traktorami, są od lat ofiarami bezwzględnej antypolskiej polityki Białorusi!” – stwierdza Cenckiewicz.
Kolejny reset z Białorusią? „Normalizacja” mimo nierozwiązanych problemów
Na podst. x.com/Cenckiewicz
Na zdjęciu zrównany z ziemią cmentarz Armii Krajowej w Surkontach (fot. X/Michał Dworczyk)
